środa, 25 listopada 2009

(S)trachy

Cały dzień chodziłam podekscytowana, że dziś uszyję traszkę. Jednak już w domu zaczęło się od szycia poduchy. Obowiązkowo na poduszce musiał pojawić się statek, i fale :)
Trochę się stały niewidoczne po włożeniu do środka poduchy.

Za to traszka wygląda jak żywa ;)
Uszyta z miłego zielonego polaru, brzuszek ma pomarańczowy i wypełniona jest miękkim wypełniaczem. Bardzo lubi się przytulać :)


Do kupienia na Bazarku

wtorek, 24 listopada 2009

Śnieg dla wszystkich

Ponieważ powszechnie panująca już atmosfera sprzyja rozdawaniu prezentów, to ja też mam jeden.

Dla wszystkich, którzy tęsknią za śniegiem.
Magiczny kod do pobrania :)

TU


I jeszcze trochę śnieżnego nastroju. Ptasie budki w zimowej szacie, zaczerpnięte z Flickra. Jest ich tam całe mnóstwo. Bajowe :)












poniedziałek, 23 listopada 2009

Poducha

Pracowity piątkowy wieczór
Parę tygodni temu, kiedy nawet nie miałam maszyny, dostałam zamówienie na poduchę z Matrioszką. Miała być na Mikołaja, dla pewnej młodej damy :)

Oj męczyło mnie to, męczyło. Nie wiedziałam, ani jak się do tego zabrać, ani co z tego wyjdzie.
Zwłaszcza, że nigdy wcześniej nic podobnego nie robiłam, że w ogóle całkiem jeszcze niewiele zrobiłam i żeby jeszcze jeszcze nadawało się na prezent dla tak wymagającego odbiorcy...

Wymyśliłam, że spróbuje z polarkami w Jysk znalazłam piękne kolorki, które idealnie mi się nadawały. A potem już poszło.

i tak, po ciężkim pracowitym dniu w pracy rozłożyłam się w pokoju z polarek, tu wycięłam, tam zszyłam i jest :)
A oto efekt :)

Z bliska...


w całości...

...i w opakowaniu, bo przecież prezenty od Mikołaja zawsze są szeleszczące :]


Oby tylko dziewuszce się spodobało.

czwartek, 19 listopada 2009

Czas na Anuszkowe Candy

W odpowiedzi na spore zainteresowanie haftowanymi woreczkami oraz rozpoczętym już sezonem świątecznym ogłaszam candy. A że Anuszka niecierpliwa, to komentarze przyjmuję do północy 30 listopada a ogłoszenie wyników nastąpi 2 grudnia

Aha losujemy dwa zestawy po dwa woreczki
dwa w serducha
dwa w gwiazdki
w takiej właśnie kolejności



Zasady powszechnie znane.

Udział może wziąć każdy,
jeśli jest posiadaczem bloga zamieszcza informację
(ew. foto) i linka Sielankowego,
jeśli nie proszę o podanie maila kontaktowego

Ale uwaga, to nie koniec


Coby było ciekawiej to do wylosowania będzie jeszcze trzecia reniferowa porcja.
Ci, którzy ułożą rymowankę, historyjkę, opowiastkę, piosenkę... z reniferem w roli głównej wezmą udział w losowaniu woreczków reniferowych
wśród pozostałych rozlosowane zostaną zestawy w serducha i gwiazdki :)

Wszystkim życzę dobrej zabawy :>

Reniferowie i cukierki

Lubię te woreczki, może dlatego, że można przy nich odpocząć, a że robi się ręcznie, to odpoczywa się podwójnie. Czasem tak się człowiek odpręży, że zapomni zrobić czwartej nogi reniferowej
;)




Woreczki do nabycia na bazarku

i jeszcze o candy u Migdałowej, która za każdym razem mnie zachwyca i zdumiewa a że jest bardzo produktywna, to się można codziennie czymś nowym ponatychać.
A to na zachętę :)


W ogóle sypnęło mikołajkowymi cukierkami...
(o tym na marginesie)

środa, 18 listopada 2009

Dworujże żeglarzu

Oj nabroiła Cynka z tym morzem. Tylko ryby i ryby, i trafiła w moje wiecznie rozmarzone, morzowe wnętrze :) Do tego "antyszantowa" płyta, no się porobiło. Nie wytrzymałam i spróbowałam dogadać się z maszyną. Wiedziałam, że ma być dość prosto, statek, dale i mnóstwo niebieskiego... Miało być coś na kształt podkładek Ani (mistrzyni w podkładeczkach, mmm, uwielbiam), ale nie mam serca kłaść na to kubełka, zwłaszcza przy mej zdolności do rozlewania ;)

Te pierwsze ma w brzuszku ocieplinę, i można było poszaleć z falami. Podobają mi się te wybulgnięcia :)



To już naprawdę miało być pod kubełek, stąd płaskość wytworu... Ale nie mam serca :D


I prawie łapka serduchowa. Prawie, bo płaska, zrobiona przed kupnem ocieplinki, któa by wypełniła te płaskości :)

Podkładka dla Ukochanego...

I świniak polarkowy do tulenia, wygląda trochę jak diabeł :D
No tak, nigdy nie wiadomo co wyjdzie, dopóki... Dopóki nie wyjdzie :)


poniedziałek, 16 listopada 2009

Liściopad

A ja... Ja się edukowałam i łapałam listopadowe słonko :)
i brodziłam wśród bukowych liści...

...i podglądałam jak mieszka się w lesie :)